Przejdź do treści
Artykuł

Wykonalność badań we wniosku grantowym: co przekonuje recenzenta

Sekcja wykonalności przegrywa wnioski częściej niż sekcja teorii. Recenzent nie pyta, czy badanie jest ciekawe, tylko czy zespół jest w stanie je przeprowadzić: gdzie, na kim, czym i w jakim czasie. Oto jak wykazać to przekonująco.

dr hab. Andrzej Szymkowiak, prof. UEP Zaktualizowano:

DLA NAUKI Wykonalność badań wewniosku grantowym: coprzekonuje recenzenta CONSUMERLAB

O losach wniosku grantowego równie często jak pytanie badawcze decyduje sekcja wykonalności. Recenzent, który uznał koncepcję za wartościową, w drugim kroku sprawdza, czy zespół jest w stanie ją zrealizować: gdzie odbędzie się badanie, na jakiej próbie, z użyciem jakiej aparatury i w jakim harmonogramie. Ogólnikowa deklaracja „badanie zostanie przeprowadzone na próbie konsumentów” nie jest odpowiedzią na żadne z tych pytań.

Dobrze zaplanowane, metodologicznie zaawansowane badanie podnosi ocenę projektu podwójnie: świadczy o dojrzałości koncepcji i jednocześnie uwiarygadnia zespół. Poniżej zebraliśmy elementy, które w naszym doświadczeniu odróżniają przekonującą sekcję wykonalności od zbioru dobrych intencji.

Czego recenzent szuka w sekcji wykonalności?

Czterech konkretów. Po pierwsze, dostępu do infrastruktury: nie wystarczy napisać, że badanie wykorzysta eye-tracking, trzeba wskazać, gdzie znajduje się aparatura, na jakich zasadach zespół z niej korzysta i czy dostęp jest potwierdzony. Po drugie, realistycznego planu rekrutacji: skąd pochodzą uczestnicy, jakie są kryteria włączenia i co się stanie, jeśli rekrutacja pójdzie wolniej, niż zakładano. Po trzecie, planu analizy powiązanego z hipotezami, a nie dopisanego na końcu. Po czwarte, harmonogramu, w którym część empiryczna ma bufor na pilotaż i nieprzewidziane opóźnienia.

Wspólnym mianownikiem jest sprawdzalność. Recenzent nie musi wierzyć zespołowi na słowo, jeśli wniosek odsyła do istniejącego laboratorium, opisanej procedury panelowej i deklaracji udostępnienia zaplecza podpisanej przez jednostkę.

Jak opisać infrastrukturę, żeby nie brzmiała jak katalog?

Opis aparatury przekonuje wtedy, gdy jest powiązany z konkretnym zadaniem badawczym. Zamiast wyliczać urządzenia, warto dla każdego zadania wskazać: co będzie mierzone, jakim narzędziem, w jakich warunkach i kto obsługuje pomiar. Przykładowo: pomiar uwagi wzrokowej w zadaniu 2 zostanie zrealizowany z użyciem stacjonarnego eye-trackera w warunkach laboratoryjnych, z operatorem, według protokołu opisanego w zadaniu.

Jeżeli jednostka wnioskodawcy nie dysponuje własnym zapleczem, rozwiązaniem jest deklaracja udostępnienia infrastruktury lub list intencyjny od laboratorium partnerskiego. Taki dokument przenosi opis z poziomu deklaracji na poziom zobowiązania i pozwala recenzentowi zamknąć wątek wykonalności technicznej. Zakres zaplecza, które można w ten sposób zadeklarować, obejmuje aparaturę, przestrzenie badawcze i obsługę operatorską.

Recenzent nie ocenia obietnic. Ocenia, czy wniosek pozwala mu sprawdzić, że badanie da się przeprowadzić.

Jak uwiarygodnić plan rekrutacji?

Najsłabszym punktem wielu wniosków jest zdanie „uczestnicy zostaną zrekrutowani spośród konsumentów”. Przekonujący plan rekrutacji zawiera źródło próby (panel, rekrutacja otwarta, współpraca z organizacjami), kryteria włączenia i wyłączenia, zakładaną liczebność z uzasadnieniem oraz scenariusz awaryjny. Jeżeli zespół korzysta z istniejącego panelu respondentów, warto podać jego charakterystykę i dotychczasową skalę realizacji, zamiast ograniczać się do nazwy.

Osobnym elementem jest zgodność z RODO i dobrymi praktykami etycznymi: informacja o zgodach, dobrowolności i sposobie przechowywania danych powinna pojawić się już we wniosku, bo recenzenci coraz częściej zwracają na nią uwagę, a komisje etyczne wymagają jej bezwzględnie. Praktyczne aspekty prowadzenia takiej rekrutacji opisujemy szerzej w tekście o panelu respondentów do badań naukowych.

Gdzie sekcje wykonalności najczęściej przegrywają?

Trzy słabości powtarzają się najczęściej. Pierwsza to harmonogram bez buforu: część empiryczna zaplanowana „na styk”, bez pilotażu i bez rezerwy na powtórzenie pomiaru, sygnalizuje brak doświadczenia w realizacji badań. Druga to plan analizy oderwany od hipotez, sprowadzony do wyliczenia technik statystycznych bez wskazania, która technika testuje którą hipotezę i jakie założenia muszą być spełnione; ten obszar warto skonsultować przed złożeniem wniosku, a nie po zebraniu danych, o czym piszemy przy okazji analizy danych i konsultacji metodologicznej. Trzecia to infrastruktura opisana bez potwierdzenia dostępu: recenzent nie ma podstaw przyjąć, że aparatura wymieniona we wniosku będzie faktycznie dostępna w oknie czasowym projektu.

Każdą z tych słabości można usunąć przed złożeniem wniosku, a koszt takiej korekty jest nieporównywalnie niższy niż rok oczekiwania na kolejny nabór. Wsparcie w przygotowaniu części empirycznej wniosku, od projektu badania po deklarację zaplecza, opisujemy na stronie dla naukowców i jednostek naukowych.

Źródła

Tagi: granty i publikacjemetodologiapanel respondentów